Urzekła mnie jej historia

Tak, wywarła na mnie bardzo pozytywne wrażenie. To był jej pierwszy maraton w życiu. Odważyła się wystartować przy latarni morskiej w Helu, by ,,przeżyć” trasę do podobnej latarni morskiej w Rozewiu. Nie tylko dla mnie czy dla Walerego jest wielka. Duszą i sercem.

Zwaliła mnie z nóg, gdy oświadczyła, iż jej ambicja nie pozwoliłaby zejść z trasy. Ta bardzo skromna dziewczyna, ale jakże niezwykle odważna kobieta ma w sobie niespotykaną moc, wiarę w siebie i swoje umiejętności. Gdy napisałem o jej wyczynie, przygodzie biegowej, pewnej instytucji sportowej, uświadomiłem sobie, iż zrobię jej miła niespodziankę.

Jaką?  Nie powiem, gdyż nie byłaby to już niespodzianka…

Marcelino uważaj na paczkomat!

© Copyright 2024