Tomasz = entuzjastyczny optymista

Wiemy już, z kim pojedziemy w play-down. Będzie to Stal Rzeszów – pierwszy mecz 30 sierpnia w Pile, a drugi 18 września w Rzeszowie. Kibice czekają na powrót Benjamina Basso, ale sadzą, że klubowi działacze czymś ich, pozytywnie jeszcze zaskoczą!

Przed decydującą fazą sezonu jestem dumny. I nie ma w tym ani grama przesady. Popatrzmy! Przed sezonem Polonia Piła była skazywana na desperacką walkę o utrzymanie. W środku sezonu mieliśmy potężny kryzys w drużynie, a mecz w Poznaniu na długo pozostanie w naszej pamięci  – dodając! Mimo tego udało nam się łącznie wygrać cztery mecze – u siebie z Rybnikiem, Ostrowem i Łodzią plus wyjazdowa wygrana z Ostrowem, która była jedną z największych niespodzianek tego sezonu – mówi zakochany po uszy w ekipie z Bydgoskiej, Tomasz Rudziński.

Ogólny bilans to 11 punktów (dwa bonusy – z Ostrovią i Orłem) i SZÓSTE miejsce, co niewątpliwie jest wynikiem ponad stan – uważa Tomasz. W trakcie sezonu Polonii udało nam się wydatnie wzmocnić drużynę i do najważniejszej fazy play-down przechodzi w najmocniejszym zestawieniu.

To wszystko każe nam ocenić sezon zasadniczy za udany i emocjonujący w wykonaniu pilskiej Polonii.

Nie wszystko jednak było idealnie, ale kibice, którzy tylko krytykują w takiej sytuacji są oderwani od rzeczywistości. – Aczkolwiek trzeba powiedzieć też kilkagorzkich słów. Na pewno tor w Pile przestał być naszym mocnym atutem. Powodów może być wiele, ważna w tym kontekście może być kara po meczu z Bydgoszczą. Przez nią jesteśmy “na cenzurowanym”, ale warto też zaznaczyć, że komisarz uznał tor za regulaminowy. Uważamy tamtą karę za krzywdzącą dla naszego klubu, ale – jak pokazał wtedy tor – niestety nie bezzasadną. Co do dzisiejszego stanu toru – sam Wiktor nie ukrywał, że nie ma tych ścieżek, co rok temu w Pile i szeroka już tak nie niesie. Starty w meczu z Poznaniem nie były naszym atutem, więc tym bardziej musimy się pochylić nad tym jak poprawić również to miejsce na naszym torze. Nie słynęliśmy nigdy z betonozy w Pile, więc na pewno jest to ciężki orzech do zgryzienia przed play-down. Musimy z Piły znów uczynić twierdzę. 👉Widoczna jest też rywalizacja o skład i o ile można zaakceptować sportową ambicję (nawet przesadzoną), o tyle nie można zaakceptować jej absolutnego braku. Ostatnie mecze pokazują, że pozycja rezerwowego może być o wiele lepiej obsadzona innym zawodnikiem niż William Drejer. Ostatnie cztery biegi młodego Duńczyka w naszych barwach to cztery zera bez walki. Mamy Michała Curzytka na U-24 i utalentowany skład juniorski, chyba nie musimy dalej utwierdzać się w tym, że William w Pile już się nie odnajdzie. 👉Dzisiaj jako całe środowisko pilskiego żużla musimy być zjednoczeni, nieważne, czy ktoś jest piknikiem, ultrasem, działaczem czy kimkolwiek jeszcze. Misja utrzymania Polonii Piła w Metalkas 2. Ekstralidze jest absolutnym priorytetem. Do tego potrzeba niezachwianego wsparcia i zaufania wobec drużyny i klubu. Mogą nas czekać nawet dwa bardzo ciężkie dwumecze, by osiągnąć ten cel. Wiemy, że dzisiaj są ludzie rozgoryczeni po porażce z Poznaniem, ale ona nie ma już znaczenia. Teraz wszystkie ręce na pokład, nie ma innego rozwiązania. Dlatego inicjujemy nową akcję przed play down pod prostym hasłem – POLONIO, MY WIERZYMY ✊Zauważyliście już ją w naszych postach i to nie był przypadek. Zachęcamy każdego do napisania tego zawołania w komentarzach, czy gdziekolwiek indziej. Przed nami bardzo ważny czas dla pilskiego żużla – NIE ZMARNUJMY TEGO – kończy Tomasz.

© Copyright 2024