I to nie ulega najmniejszej wątpliwości. Stworzyłem tę wspólnotę w 1999 roku. Dziś jestem bardziej niż dumny, iż ci wspaniali mężczyźni są nadal przyjaciółmi. Tworzą świetną grupę, wyznającą zasadę, iż jeden stary przyjaciel jest lepszy od dwóch nowych. Nigdy się nie wahałem mówiąc, że są to moje dzieci. Tak MKP 1999 to moje dziecko.
Nie zapominam, iż pomagał mi w tworzeniu zrębów tego kultowego klubu Zbyszek Krzoska czy nieżyjący już Wojtek Kowalski, który początkowo był nawet prezesem klubu.
Do dziś po 25 latach ci dziś już mężczyźni nadal trzymają się razem. Wspólnie grywają nie tylko w futbol, ale i rywalizują na tenisowych kortach. Szczycę się tym, iż są to szczerzy i oddani przyjaciele. Tacy, którzy nie oczekuje niczego w zamian.
Piszę o nich tuż po fajnym turnieju na Edi Arenie.
Co Tu Pisać znowu się spotkali Razem MKP 1999 Piła
Zagrali znowu razem w Turnieju Noworocznym na Edi Arenie. Rywalizowali w Mega mocnej grupie B, wygrywając wszystkie mecze. W ćwierćfinale wygrali po rzutach karnych 4:3 w regulaminowym czasie 1:1. W półfinale po wyrównanym meczu ulegli 2:5 Fobas, choć większość meczu utrzymywał się wynik 2:3.
W meczu o 3 miejsce pokonali 2:0 SBL Złotów. – Super udany turniej, ale najważniejsze, że znowu się udało spotkać w takim Super gronie – podkreślali.
W drużynie MKP 1999 Piła zagrali Lolo, Saki, Siwy, Świder, Kwiatek, Skręcik, Mały w bramce, Kilof i młodzież Matuesz syn Świdra, Piotrek syn Pelego, Kacper syn Skręcika i gościnnie Jakub Heymann oraz Tymoteusz.
Do Następnego Razu Rodzina MKP 1999 Piła
