SUCHY nie owija w bawełnę!

Lubuszanin Trzcianka rozbił Iskrę Szydłowo aż 7:2. Coach Lubu Piotr Sochacki nie widzi w tym nic nadzwyczajnego. Jesienią w Szydłowie miejscowi, grając od 56 minuty w ,,10”, musieli też przełknąć porażkę 1:3. Teraz już do przerwy prowadzili 4:0!

Mecz Lubu z Iskrą, to jak mawiają starzy wyjadacze, starcie starych znajomych. Tym bardziej, iż obecnie team z Piotra Skargi, prowadzi onegdaj coach Iskry Piotr ,,Suchy” Sochacki. Trener Lubu bardzo przytomnie, bez zbędnej euforii podchodzi do tego wyniku. – Nie ma co się pompować. Dajemy szansę młodzieży i póki mają okazję się uczyć od starszych to niech korzystają ile mogą – mówi Piotr.

Nieciekawie rozpoczęła się trenerka dla trenera Iskry. Wprawdzie Roman Michorek wygrał z Łobżenicą, ale po meczu z Lubuszaninem, świąt nie spędził w najlepszym humorze.

Gospodarzom wychodziło wszystko, a nam na odwrót – wyjawiał jego wypowiedź Jerzy Siwiec. – Przy wyniku 2:0 mamy setkę do pustej bramki i za chwilę jest 3:0. Mamy bardzo młody zespół, który się uczy i dzisiaj odebrał dobrą lekcję futbolu. Skwarek z niedoleczoną kontuzją a Nigeryjczyk Chibi jeszcze nie jest na sto procent gotowy. Ostatnie dwa tygodnie mocno trenowaliśmy i było widać brak świeżości. Skupiamy się na rywalizacji z zespołami z dolnej części tabeli bo dalej gramy o pozostanie w tej lidze.

Obu trenerom życzymy spełnienia planów.

© Copyright 2024