Paweł wyznał, iż czuje się spełniony. Poza tym to bezkonfliktowy, entuzjastyczny, kompetentny, a przy tym rzetelny, słowem właściwy człowiek na właściwym miejscu.
Pawcio jakiego znam!
Kojarzymy go głównie z siatkówką. Paweł Łojewski, były siatkarz pilskiego Jokera, syn znanego w Pile trenera Jana Łojewskiego, to dziś nie tylko znany i ceniony krzewiciel idei pilskiej Uczelni Nauk Stosowanych oraz propagator Wielkopolskiego Stowarzyszenia Sportowego w Poznaniu oraz pracujący na rzecz w Wielkopolskim Związku Lekkiej Atletyki, ale także uznany nauczyciel oraz wspaniały mąż Iwony i tata Julki i Kuby.
Znamy się od czasu, kiedy zakładał trykot pilskiego Jokera. Wcześniej widziałem go tylko jak jego tata Jan był trenerem pilskiej Nafty.
Nasza przyjaźń trwa już jednak bardzo długo. To nader rześki czterdziestolatek. Paweł niebawem skończy 45 rok życia, ale wygląd może to zmylić…
A cztery lata temu przejął schedę KU AZS w ANS po Zenonie Piątku. W świat pilskiej uczelni wprowadzał go nie kto inny jak Andrzej Grzesik. Już wtedy Paweł wypowiadał mądre słowa, że jak uczyć się to tylko od najlepszych.
Stanowisko prezesa Klubu AZS Akademii Nauk Stosowanych im. Stanisława Staszica w Pile pełni do końca 2024. A co dalej.
Przypomnimy, iż za jego czasów ogromny wkład finansowy władz Akademii Nauk Stosowanych im. Stanisława Staszica w Pile w modernizacje obiektów sportowych był ogromny.
Paweł otrzymywał nieocenioną pomoc w sprawach sportowych, organizacyjnych, studenckich oraz wszelkiej integracji i aktywizacji środowiska studenckiego ze sportowcami z innych klubów z terenu miasta.
Wierzę, iż Pawcio będzie trwał na stanowisku dalej. On przecież udowodnił już , że potrzebuje ciągłych bodźców w życiu.
Funkcja prezesa jest dla niego wielką przyjemnością ale i również wielkim wyzwaniem.
Paweł wyznał, iż czuje się spełniony. Poza tym to bezkonfliktowy, entuzjastyczny, kompetentny, a przy tym rzetelny, słowem właściwy człowiek na właściwym miejscu.
I tak trzymaj!
