Kolejna edycja jesienna na plus. – Pogoda zdecydowanie postanowiła jeszcze zatrzymać lato! Piękne, słoneczne niebo, wysoka temperatura i naprawdę letnia aura, towarzyszyły nam podczas tego biegu.
– Na mecie czekało na mnie moje najmłodsze rodzinne wsparcie – syn Nikodem. Jak sam z dumą powiedział: „Nawet wygrałem z tatą!” – podkreśla Tomasz, którego uważam inklinacje są większe od tego typu wydarzeń aniżeli do speedwaya.
Za obiektywem moja żona Barbara, która również jak zawsze jest moim niezawodnym wsparciem.
Niestety dziś zabrakło córki Wiktorii, która również bierze udział w całym cyklu, ale w konkurencji Nordic Walking.
Kolejna edycja za nami, kolejne kilometry pokonane i przede wszystkim — kolejne rodzinne sportowe wspomnienia!
Jesień w kalendarzu, ale dziś na Dębowej Górze zdecydowanie było lato!
Gratki Tomaszu!
