Blisko 5 lat temu KS Basket Piła wycofuje się z 2 Polskiej Ligi Koszykówki mężczyzn. Powód? Proza życia, względy finansowe. – Nie da się zagrać sezonu w 2 LM bez wsparcia ze środków miejskich. Nie ma w Polsce drużyny 2-go ligowej bez wsparcia ze środków miejskich. Dlaczego my mielibyśmy być wyjątkiem i promować miasto na arenie Polski…?? – mawiał owego czasu ,,ostatni Mohikanin pilskiej koszykówki” Tomasz Pochylski.
Pisałem o tym szeroko na łamach Tygodnika Nowego. Optymizmem napawały i tak jest do dziś grupy młodzieżowe. Postawiono wówczas na młodzież w 3 lidze. Trzeba przyznać, że tragedii nie było. Młodzież Basketu z meczu na mecz nabierała co raz więcej doświadczenia.
Dziś II-go ligowy szczebel nadal pozostaje w sferze marzeń, za to młodzieżowa koszykówka co chwila przynosi klubowi chlubę.
Jak można określić AWANS DO ĆWIERĆIFINAŁÓW MISTRZOSTW POLSKI JUNIOREK? Zapytałem coacha i twórcę Basketu. – Jeśli oceniałbym to procentową szansą to na początku sezonu dałbym 5% szans że awansujemy do Ćwiartek bo znam możliwości, siłę i składy drużyn przeciwniczek, które są od nas o rok starsze bo nasz zespół w większości opiera na roczniku 2009 a nasze przeciwniczki z roczników 2008. Tak więc krótko mówiąc nasz awans do ćwierćfinałów to mega niespodzianka w lidze juniorek.
Ciekawy jestem, jakie myśli zaprzątały Ci głowę, gdy pilskie koszykarki uczennice LOMS Piła, przegrywały w początkowej fazie meczu z Liderem Swarzędz 23:4 !!!
– Początek meczu ewidentnie nie ułożył się po naszej myśli – przyznaje Tomasz. – Moje podopieczne były jakby sparaliżowane wiedząc, że grają z „lepszym” utytułowanym przeciwnikiem, który trzy miesiące wcześniej wygrał z nami na własnym parkiecie różnicą 40 oczek. Ale już na tyle znam swój zespół że po tym słabym starcie należał się dziewczynom przysłowiowy wstrząs, no i się zaczęło 🙂 Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki dziewczyny zostały odczarowane i zaczęły sukcesywnie odrabiać straty wychodząc nawet na 10 pkt prowadzenie na 2 min do końca meczu.
Twoje koszykarki zdołały się podnieść, by po bardzo nerwowym końcu zwyciężyć ostatecznie 75:71…
– Końcówka meczu to niezły horror. Jak wspomniałem na 2 min do końca prowadziliśmy z Liderem Swarzędz 10 pkt i ciężko roztrwonić taką przewagę w tak krótkim czasie. Jednak jak mecz pokazał można, bo swarzędzanki zrobiły zryw w którym bardzo szybko zniwelowały stratę do 4 pkt. Na nasze szczęście ostatnie rzuty rywalek nie były już tak skuteczne i to my cieszyliśmy się ze zwycięstwa, które dało nam przepustkę do Ćwierćfinałów Mistrzostw Polski.
Co Was czeka dalej?
– W środę 26 marca w siedzibie PZKosz odbędzie się losowanie grup ćwierćfinałowych. Dowiemy się z kim będziemy grali i gdzie. Ale teraz nic już nie jest dla nas presją bo to że jesteśmy w ćwiartkach jest już niespodzianką ale też nagrodą za naszą ciężką pracę. Kto wie może i jeszcze zrobimy kolejną niespodziankę i awansujemy do półfinałów. Z takim ambitnym, walecznym i robiącym bardzo szybkie postępy w grze zespołem wszystko jest możliwe. Życzę im tego z całego serca.
Przyłączam się do życzeń.
