Na tym tytule legenda łódzkiego Widzewa pozostawił Czytelników jego strony sportowej i komentarzu z meczu Portugalia : Polska 5:1 .
Niebawem pisał, gdy nie znaliśmy jeszcze losów trenera Probierza i jego drużyny w konfrontacji ze Szkocją.
Oto fragmenty jego profesjonalnej, innowacyjnej analizy spotkania w ramach rozgrywek Ligii Narodów.
W tym materiale m.in. KOMPROMITACJA SELEKCJONERA…
Nie będę pisał jak „masa” polskich dziennikarzy i ekspertów, dla których najbardziej interesującymi i bulwersującymi tematami są : numer 1 na spodenkach bramkarza Bułki, nie wpisanie do protokołu meczu Swiderskiego, fakt grania systemem „trzech obrońców”(którym nigdy nie graliśmy – ale o tym później) oraz pomeczowa prośba Zielińskiego o zdjęcie z Ronaldo i inne idiotyczne tematy. Idiotyczne, bo nic nie wnoszące do dyskusji na temat rozwoju i przyszłości polskiego futbolu
Dla mnie przykładem kompromitacji jest wywiad (wideo) przedmeczowy w którym „dziennikarz nieudacznik” zadaje pytanie „trenerowi nieudacznikowi” :
Dziennikarz : -Panie trenerze Zbigniew Boniek …
Trener Probierz : Od razu odpowiadam – Pana pytanie czy to pana Bońka? Niech Pan zada swoje pytanie
Dziennikarz : – Czy ma pan w głowie, żeby jednak przejść na system „czwórką”.
Trener Probierz : – Już odpowiedziałem w wielu wywiadach, jak Pan czytał, NIE
Mirosław Tłokiński : Oczywiście „dziennikarzowi nieudacznikowi ” chodziło o przejście z reklamowanego od lat przez gamoni z grupy „Kołtoń, Borek & Przyjaciele” systemu 3:5:2 na system 4:4:2, czyli przejście z systemu „trójką” w obronie do „czwórki”.
Nie wiem czy ktokolwiek zwrócił uwagę, ale na pewno nikt skoro dyskusja o „grze trójką obrońców” trwa od przejęcia przez selekcjonera Probierza sterów naszej reprezentacji.
Przecież pytanie „dziennikarza nieudacznika” jest w stylu „nie wiem, nie znam się, ale zadam pytanie” .
A odpowiedź „trenera nieudacznika” jest w stylu „nie wiem, nie znam pojęcia „system gry”, ale udam że znam i że nim gram” i odpowiem na pytanie
Dlaczego ?
Dlatego, że świadczy zarówno o całkowitej nieznajomości „merytorycznej terminologii piłkarskiej ”, jak i teorii dotyczącej „systemów gry”
Napisałem już kilka lat temu felietony na ten temat (zwłaszcza skierowane do dziennikarskiego „prostaka i nieuka” jakim jest Kołtoń i „Bajeranta” Borka, że grę w „systemie z TRZEMA obrońcami” nie ocenia się na podstawie „rozgrywania w trójkę” gdy posiadamy piłkę, czyli „w fazie atakowania ”, tylko „bronienia w trójkę” w monecie jej utraty, czyli nie posiadania.
Wtedy nie ma wspomagania obrońców przez powrót bocznych pomocników, tylko robienie przez nich pressingu w pomocy lub jeszcze wyżej w sektorze ataku.
Dlatego potwierdzam po raz kolejny, że reprezentacja Polski NIGDY NIE grała, NIE gra i NIE będzie grała w systemie z „trójką” obrońców”
A ci dziennikarze, którzy dyskutują na ten temat z trenerem to tacy sami nieudacznicy jak on sam.
-Z czego to wynika?
Wynika z braków w wyszkoleniu technicznym, intelektualnym i fizycznem naszych reprezentantów.
Gdy chce się grać takim systemem (np.3:4:3) , to nasi TRZEJ obrońcy musieliby być fizycznie szybsi od DWÓCH lub TRZECH napastników przeciwnika, oraz lepsi od nich TECHNICZNIE w rozgrywaniu piłki i TAKTYCZNIE w aspekcie rozwiązywania zadań STRATEGICZNYCH nakreślonych przez trenera .
Z tego też powodu, ten system gry jest tak trudny, bo w obronie stawia się na trzech obrońców i siedmiu innych piłkarzy, których zadaniem jest „wysoki pressing”
Czytajcie art. ,,Tłoczek do pióra” Warto!
