Jego satysfakcja, mając na uczelni grono szczerych przyjaciół, jest nieoceniona

Frekwencja zaproszonych gości dopisała, tak więc najważniejsze, iż aktor nr. 1 uroczystego spotkania, może być zadowolony było mu bardzo miło.

Andrzej Grzesik zakończył istotny etap swojej pracy zawodowej w uczelni ANS i może spokojnie dalej się realizować w dydaktyce.

KU AZS, który przez lata przyniósł mu wiele satysfakcji, mając na uczelni grono szczerych przyjaciół, nie tylko w gronie nauczycieli akademickich, pracowników administracyjnych, ale także w gronie studentów.

 – Czego chcieć więcej, może zdrowia – zastanawia się Andrzej.

– Ostatnio zatem była dla niego ważne, aby w sposób szczególny podziękować osobom z którymi współpracował kawał czasu (19 lat na stanowisku kierownika SWFiS).

Cieszy mnie to, że dzięki organizowanym AMPom w judo, biegach przełajowych, nasze miasto było na krótko stolicą sportu akademickiego. To niesamowita sprawa móc realizować się pod względem organizacyjnym na centralnej imprezie akademickiej z dobrym rezultatem końcowym. Wszystkim z którymi współpracowałem należą się szczere słowa uznania.

– Nie jest tajemnicą poliszynela, iż szczególnie ważna była moja współpraca z Firmą Grapil, wieloletnim sponsorem naszego KU AZS. Prezes Firmy Pani Grażyna Sobieraj zawsze pozytywnie odpowiadała na nasze potrzeby organizacyjne, a szczególnie fundowanie stypendiów najlepszym naszym studentom-sportowcom.

Co więcej, bardzo cieszy mnie fakt, że kilku nauczycieli akademickich, pracowników na kierowniczych stanowiskach w naszej Akademii, to byli moi studenci z lat minionych. Utrzymuję z nimi bardzo bliskie relacje zawodowe i towarzyskie. To właśnie oni aktywnie włączają się w życie sportowe uczelni.

Studenci, jest wielu dla których warto prowadzić treningi przygotowujące do udziału w AMP, obozy narciarskie, trekkingi górskie, naukę pływania, zajęcia na lodowisku i inne wydarzenia sportowe, to sens życia dla nich.

Bliskie obcowanie z nimi nadaje sens relacjom student – wykładowca. Wspólne świętowanie sukcesów sportowych, a także przeżywanie porażek, jest wpisane w te relacje. Jest wielu, którzy mówią, że mamy trudną młodzież, że są zanadto konsumpcyjni, że ja w swoich kontaktach ze studentami przekonałem się, że jest także druga strona medalu, są pomocni, chcą być aktywni, chcą realizować swoje pasje sportowe i nie tylko, mają swoje ambicje. Należy tylko to odczytać w ich  zachowaniu i udzielić im wsparcia organizacyjnego, satysfakcja po oby stronach murowana.

Lata spędzone na kierowaniu SWFiS, później Akademickim Centrum Sportu to także udzielanie się innym wydarzeniom sportowym w naszym mieście. Przez wiele lat Andrzej miał okazję współpracować przy organizacji pilskiego półmaratonu. Realizacja wytyczonych mu zadań znacznie wzbogaciła jego sportowe doświadczenie organizacyjne i przekonanie, że zawsze można coś zrobić lepiej.

Składam serdeczne podziękowanie wszystkim, z którymi mogłem dzielić sukcesy i porażki w sporcie akademickim naszej ANS w Pile.

A ja Tobie dziękuję za wszystko i proszę o jeszcze…

© Copyright 2024