Na myśl przychodzi Ci głównie niemiecka sportowa marka odzieżowa lub rodzaj drapieżnych ssaków z podrodziny kotów. Entuzjaści regionalnego futbolu nie mają jednak złudzeń, iż chodzi tu o znanego i lubianego trenera piłki nożnej Zbigniewa Krzoską, noszącego od lat pseudonim PUMA.
Na jesieni 2024, gdy obejmował Stellę, jeszcze w pełni nie znał możliwości poszczególnych graczy w zespole. Nie jest to jednak pełne usprawiedliwienie pierwszej porażki 6:0 w debiucie w Starej Wiśniewce. Potem z biegiem czasu poza meczami w Złotowie i w Pile, zespól z Białośliwia pod jego wygrywał wszystko. Ostatnie rezultaty Stelli w Sławianowie 11:1 oraz z Koroną Dębno u siebie 11:0 są niemal szokujące.
Znakomicie wręcz układa się współpraca z zespołem i nowym zarządem z prezesem Piotrem Janeczko na czele oraz m.in. wspierającym klub od strony organizacyjnej Krzysztofem Sonnenbergiem.
Sytuacja w białośliwskiej Stalli co raz bardziej napawa optymizmem. Zaufanie zawodników do trenera wydaje się rosnąc z treningu na trening z meczu na mecz.
Zdaniem rywali, głównie tych z Miasteczka Krajeńskiego, trener Puma robi dobrą robotę.
Tak trzymać.
fot. Zbigniew to nie tylko uznany szkoleniowiec.. ale i nietuzinkowy spiker…
