,,Cudownych rodziców mam’’ – czyli 2 x zagrali dla niej Mazurka

Nie tylko jej sukcesy, które zna cała Polska. Fascynacja wyczynami Magdaleny, jednakowo wzbudzają mój podziw, podobnie jak jej wsparcie Iwony i Marka.

Jak już pisałem Paralekkoatletyczne Mistrzostwa Świata w New Delhi, to absolutna dominacja Magdaleny Andruszkiewicz. Nasza mistrzyni Frame Running nie tylko obroniła ubiegłoroczny tytuł mistrzyni świata, zdobyty w japońskim Kobe, ale i ustanowiła rekord świata w biegu na 100 m!

I znów się powtórzę! Przed laty pisałem, iż Urszula Sipińska,legendarna wręcz piosenkarka i kompozytorka w jednym, idealnie wręcz, w utworze ,,Cudownych rodziców mam” oddawała bliskość emocji, miłości jakie wiążą rodzice ze swoim dzieckiem.  

Słowa te dedykowałem wówczas wobec Kuby i jego rodziców. Dzisiaj kompozycja autorki idealnie oddaje sytuację państwa Iwony oraz Marka Andruszkiewiczów i jej córki Magdy.

Jej gwiazda świeciła w New Delhi i dwa razy zagrali dla niej hymn Mazurka Dąbrowskiego …

Jest niesamowita, wręcz niedościgniona. Używałem już ,,tysiące” przymiotników, podobieństw, odpowiadających jej wyczynom. Zawsze coś wyjątkowego. Dzisiaj o Paralekkoatletycznych Mistrzostwach Świata w New Delhi, mniej w kontekście sportowych sukcesów.

Chociaż podkreślę tutaj to maskotkę championatu –  Viraaj – która usposabiała niepokonanego ducha paralekkoatletów, w tym naszą Magdę.  Ów symbol siły, odwagi i zwycięstwa, który czuwał nad nią w egzotycznych Indiach.  

Jej odważna postawa nie tylko inspirowała, ale i wzmagała podziw wszystkich, którzy jej kibicowali w gorących i dalekich Indiach.

Magdalena była tam poniekąd, by choć trochę poznać bogatą historię tego, co by nie mówić, egzotycznego miasta.

New Delhi było zatem dla niej, nie tylko areną Paraolimpiady, ale także fascynującym połączeniem starożytnej historii i nowoczesności, odzwierciedlającym zarówno ogromną biedę, jak i ostentacyjne bogactwo Indii.

Gastronomia nie trafiła w jej gusta. Nietuzinkowe lokale, leżące w sercu miasta, to dla zbiorowości lokalnej, koneserów  wyjątkowa oaza doskonałych naparów, nawet dla tych najbardziej wymagających smakoszy.

Magdę uderzyły bardziej okoliczności i wyzwania w codziennym życiu ludzi. – To, że oni nie przejmują się tymi rzeczami co my, tylko żyją tu i teraz – podkreśla Magdalena. – Skupia moją uwagę chyba najbardziej otwartość tubylców !

Nasza mistrzyni mówi otwarcie. – Cieszą sią tym co mają, a u nas jest ciągle za mało. Mają taką kulturę. Cieszą się z małych rzeczy, ja w tej kwestii nie dosięgam im do stóp…

© Copyright 2024