Dzisiejsze zawody kolejnej rundy indywidualnego pucharu GKSŻ 500R, może nie do końca spełniły nasze oczekiwania, ale spokojnie. To pierwsze zawody Wojtka Kowala po przebytej kontuzji. – Na początku pogubiliśmy się trochę z ustawieniami, wkradły się też moje błędy, wyciągamy wnioski i jedziemy dalej – mówi popularny Kowalik.
Po emocjonalnym finale zwycięstwo odniósł Franciszek Szczyrba z ROW-u Rybnik, drugi był Krzysztof Harendarczyk, trzeci Mieszko Mudło.
– Bardzo dziękuję wszystkim, którzy dzisiaj pomagali mi przez całe zawody oraz najlepszym kibicom za super doping – mówi młodzieniec pilskiego klubu.
Wojtek ostatecznie wywalczył pięć punktów.
Zdrówka Wojtula!
