Fachowe źródła podkreślają, iż upadki w speedwayu, są nieodłącznym elementem tego sportu. W ostatnich latach, dzięki staraniom włodarzy czarnego sportu, zabezpieczenia na żużlowych torach uniemożliwiają już tak tragicznych skutków jak dawniej.
Można powiedzieć, iż wielkie szczęście w nieszczęściu spotkało kilka tygodni temu młodego adepta Speedway Academy z Piły.
Wojciech Kowal w tym roku podszedł do egzaminu „Ż” na silniku o pojemności 500cc, z tak zwanym dławikiem.
– Oczywiście, dzięki ciężkiej i sumiennej pracy zdał zarówno część pisemną jak i praktyczną bez problemu – bardzo pozytywnie wypowiada się o nim Pani Prezes Speedway Academii Beata Olechnowicz.
– Po uzyskaniu licencji Wojtek został zgłoszony przez klub PKS Polonia Piła do zawodów „Puchar GKSŻ – 500 R”, gdzie wraz z kolegą z klubu Oliwierem Hejakiem zrobili ogromną niespodziankę zdobywając sporo punktów w Świętochłowicach – dodaje
– Od niedawna Wojtek również reprezentuje barwy Stali Gorzów w rozgrywkach Drużynowego Pucharu Ekstraligi 500cc.
Jesteśmy bardzo dumni z rozwoju Wojtka jak i Oliwiera – kontynuuje Pani Prezes.
Do upadku doszło podczas treningu w Pile. Jadąc na prowadzeniu Wojtek niefortunnie upadł na tor. Doznał m.in. złamania obojczyka.
– Minęło już 3 tygodnie po operacji, teraz jestem w trakcie intensywnej rehabilitacji. Na tor planuję wrócić w połowie lipca, a pod koniec lipca odjechać kolejną rundę zawodów – nie traci humoru,,Wojtunia” który korzysta z dobrodziejstw Normobarii. Udział w sesjach umożliwili jemu właściciele komory normobarycznej w Pile.
Dużo zdrówka ,,Kowaliku”
