LOPEZ, ten co wyjął asa z talii, a ewentualne wzmocnienia Sparty uwarunkowane są awansem…

– Zdarza się, nie pierwszy raz jakiś zawodnik strzela trzy gole. Dla wszystkich zespołów w tej lidze. Mecz z nami, to mecz sezonu. Trochę ciaśniej się zrobiło w czubie, zobaczymy jak zespół zareaguje, no i Piła gra z Wapnem teraz, więc ktoś też punkty straci – uważa sternik Sparty Złotów.

Trener MKP Wiesław Natkaniec, vel Lopez, nie ma złudzeń: Mój zespół pokazał charakter, wolę walki do końca. Aż przyjemnie było patrzeć jak jeden walczy za drugiego o każdą piłkę i strzelając bramkę w osłabieniu z liderem rozgrywek…

Jak nie w tym sezonie to już chyba nigdy – uważa mówiąc dalej prezes Tomasz Komorowski. – W wyższej lidze powinno być łatwiej, bo nikt się nie będzie specjalnie na nas spinał. Finansowanie mamy zabezpieczone i ktoś tam do nas też dojdzie do gry, ale warunkowane jest  to awansem, bo w okręgówce nie chcą grać.

MKP Powiat Pilski pokonał lidera ze Złotowa 3:2, mimo. że od 47 minuty grał w ,,10” Katem złotowskiej drużyny okazał się strzelec hat tricka Marceli Wysocki.

– Do przerwy prowadząc 2:0 kontrolowaliśmy mecz – mówi nam coach MKP. – Szkoda czerwonej kartki dla nas, bowiem już nie mogliśmy pokazać się z jak najlepszej strony, ale z drugiej strony zespół pokazał charakter, wole walki do końca, aż przyjemnie było patrzeć jak jeden walczy za drugiego o każdą piłkę i strzelając bramkę w osłabieniu z liderem rozgrywek. Na pewno to jest bardzo budujące dla nas, dzięki temu będziemy jeszcze lepsi mentalnie. I dzięki zwycięstwu liga będzie ciekawsza.

– Dobrze zagrała cała drużyna i wszystko co przekazał trener w szatni wypaliło- mówi autor trzech goli. Można zaryzykować stwierdzenie, że gdyby nie ta czerwona kartka po przerwie dla naszego zawodnika to wydaje mi się że Złotów nie strzeliłby żadnej bramki, bo trzeba było się bronić i atakować z kontry.

© Copyright 2024