Wg. źródeł Fortuna w mitologii rzymskiej to bogini zarazem szczęścia i nieszczęścia. Fortuna z Wielenia nie tylko z nazwy o tym przypomina.
Ta właśnie Fortuna z Wielenia, po wielu – dokładnie 9 – porażkach odnosi 3 wygrane z rzędu i podnosi się z dna. Po wygranej w Mieścisku zespół prezesa Jacka Fręsia jest na 11 miejscu w tabeli.
A przypomnijmy, iż w 6 kolejce Fortuna przegrała u siebie – z odwiecznym rywalem i w najbardziej prestiżowym derby – z Notecią Rosko 1:4!!! Niewiara w cokolwiek utwierdzała kibiców w gorsze jutro, gdy Fortuna nie pojechała na mecz do Dziembowa, a niebawem zebrała się wprawdzie u siebie, ale zebrała lanie od MKP Powiat Pilski 2:7.
Światełko w tunelu zapaliło się dopiero wtedy, gdy Fortuna odniosła wreszcie pierwsze zwycięstwo w tegorocznych rozgrywkach inkasując 3 punkty w Wysokiej 1:3. Tuż po zanotowano wygraną u siebie 5:3 z Leśnikiem i teraz 1:2 w Mieścisku.
I tu pewna niespodzianka! W zespole Fortuny, w Mieścisku, na dodatek w jego bramce – z uwagi na kontuzje dwóch golkiperów – stanął Dawid Heyer. Tak! Popularny Deja bronił świątyni swojego kochanego klubu. I to ze sporym powodzeniem.
Gratulujemy!
Teraz kolejne derby. Fortuna zagra z Orłem Gulcz u siebie.
