Razem dzieliliśmy sukcesy, porażki, intensywny czas pracy, wspólne pasje, ale w sposób naturalny nasze drogi się rozeszły. Dziś po wielu latach znów spotkaliśmy się wspólnie.
Tak! Naszym wspólnym mianownikiem był zawsze sport. Pasja była fundamentem życia Groszka, Rury, Klepki, Pumci, Marka czy moim.
Wspomnień nie było końca… Spotkaliśmy się w spontanicznie w gronie przyjaciół z lat 80tych. Z uwagi na specyfikę spotkania, ilości gości, zlot był nieco ograniczony limitem. Co nie oznacza to jednak, iż w innych warunkach oraz ilość gości, byłoby wskazane znacznie zacniejsze grono.
Tak czy inaczej było bardzo sympatycznie i sentymentalnie zarazem. Wszyscy tryskali humorem i dobrą pamięcią.
,,Rura” czyt. Roman Kieruj i ,,Klepka” Marian Klepacki, wspominali inaugurację 3 ligi i mecz w barwach Polonii Piła z Elaną Toruń. Podkreślałem wówczas zwycięstwo 1:0 i bramkę ,,Niunia’’ Matlaka. W ust Romana płynęły zaraz jego strzeleckie wyczyny z Meprozetem St. Kurowo czy Zjednoczonymi Przytoczna.
Marek Grochowski wracał pamięcią do wyjazdów w Jarosławcu i Strzelnie. Puma do pamiętnego finału 1987 w Chodzieży pomiędzy polonia Piła a Lubuszaninem Trzcianka, kiedy stawaliśmy po obu stronach barykady.
Marek Sobisiak z kolei nawiązywał do podróży do francuskiego Naintre, gdzie spędziliśmy wspaniałe przeżycia także w Parc du Futuroscope, tematycznym parku rozrywki położonym wregionie Poitou-Charentes.
Gdy towarzystwo się rozkręciło, nawet nie zauważyliśmy, iż czas tak szybko płynął!
Dziękuję, że byliście!!! Kiedy powtórka?
