Jest chwila czasu. To daje nam czas, by jeszcze mocniej pokazać, że społeczność jest przeciwna filiowaniu i że szkoła w Łomnicy jest potrzebna – dzieciom, rodzicom i całej miejscowości.
Z Elwirą Grzebytą, pedagogiem szkolnym oraz z przedstawicielka Rady Rodziców Sylwią Banach, rozmawia Mariusz Markowski
Jak to Waszym zdaniem może się ułożyć ten nazwijmy łagodnie konflikt? Zdania są różne. Czy naprawdę na korzyść władz samorządowych przemawia ekonomia i niż demograficzny?
– Mamy świadomość wyzwań demograficznych i finansowych, z jakimi mierzy się gmina. Tego nikt nie kwestionuje. Chcemy jednak poznać pełną analizę skutków tych decyzji dla dzieci. Czy planowane jest wsparcie adaptacyjne uczniów i czy została przeprowadzona diagnoza psychologiczno-pedagogiczna skutków likwidacji szkoły?
To, jak się ta sytuacja ułoży, zależy od tego, czy decyzje będą podejmowane wyłącznie w oparciu o liczby, czy również z uwzględnieniem realnych konsekwencji dla dzieci i lokalnej społeczności. Wierzymy, że możliwe jest rozwiązanie, które pogodzi kwestie organizacyjne z dobrem uczniów – pod warunkiem otwartości na dialog i rzetelną analizę różnych wariantów.
„Ekonomia i niż demograficzny – czy to nie są argumenty rozstrzygające?
– Ekonomia i demografia są ważne, ale nie mogą być jedynymi kryteriami podejmowania decyzji. Szkoła to nie tylko pozycja w budżecie – to miejsce relacji, bezpieczeństwa i rozwoju dzieci.
Z perspektywy pedagogicznej wiem, że nagłe przerwanie tych relacji i konieczność adaptacji do nowego, większego środowiska szkolnego może prowadzić do wzrostu lęku, obniżenia poczucia własnej wartości, trudności wychowawczych oraz pogorszenia funkcjonowania uczniów, zwłaszcza tych wrażliwych i ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi.
Decyzje organizacyjne w oświacie, choć podejmowane na poziomie systemowym, mają bezpośrednie konsekwencje dla zdrowia psychicznego dzieci. Dlatego uważamy, że powinny one uwzględniać nie tylko wskaźniki ekonomiczne i demograficzne, ale również jakość relacji i dobrostan uczniów.
Wygaszenie szkoły wiejskiej bardzo często pogłębia problemy demograficzne, ponieważ młode rodziny przestają widzieć sens osiedlania się w takich miejscach. Krótkoterminowe oszczędności, które stanowią ułamek procenta budżetu miasta i gminy Trzcianka, mogą w dłuższej perspektywie przynieść poważne straty społeczne.
Chodzi o to, by dzieci: uczyły blisko domu
Petycję, która została już złożona w Urzędzie mamy możliwość dopięcia kolejnych list do dnia 05.02. Każdy podpis to sygnał: nie zgadzamy się na wygaszanie szkoły. Im więcej podpisów, tym trudniej będzie ten głos zignorować.
12 LUTEGO – DECYDUJĄCY MOMENT
Właśnie wtedy komisje będą omawiały propozycje dotyczące szkół, w tym pomysły filiowania placówek. To spotkanie może mieć realny wpływ na przyszłość naszej szkoły i codzienność dzieci.
– Co przemawia za pozostawieniem szkoły? Na jakich warunkach? Jakie są Wasze szanse?
Przemawia za tym przede wszystkim dobro dzieci. Szkoła Podstawowa w Łomnicy zapewnia uczniom naukę w małych grupach – kameralne, bezpieczne środowisko edukacyjne, oparte na relacjach, stabilności i indywidualnym podejściu. Ma to kluczowe znaczenie dla ich poczucia bezpieczeństwa oraz prawidłowego rozwoju emocjonalnego i społecznego.
Nasza szkoła to miejsce, w którym dzieci są znane, zauważone i objęte realnym wsparciem nauczycieli oraz specjalistów.
Za pozostawieniem szkoły przemawiają również zrealizowane w ostatnich latach inwestycje. Dzięki projektom unijnym, w tym termomodernizacji, budynek szkoły spełnia obecnie standardy energooszczędności, co przekłada się na niższe koszty jego utrzymania. Istotnym przedsięwzięciem była także budowa hali rekreacyjno-sportowej, z której uczniowie korzystają od niespełna trzech lat.
Wydawałoby się, że w sytuacji, gdy szkoła jest wyremontowana, nowoczesna i dobrze wyposażona naturalnym kierunkiem jest dalszy rozwój i wykorzystywanie osiągniętych efektów inwestycyjnych. Tymczasem mierzymy się z perspektywą jej wygaszania.
Szkoła pełni również niezwykle ważną rolę w lokalnej społeczności – na wsi jest nie tylko miejscem edukacji, ale także centrum życia społecznego, integracji mieszkańców i organizacji wydarzeń.
– Na jakich warunkach?
Jesteśmy otwarci na rozmowę o racjonalnych rozwiązaniach. Nie mówimy „nie” zmianom, ale mówimy „tak” rozwiązaniom, które nie prowadzą do wygaszenia szkoły.
Postulujemy rozważenie działań pozwalających utrzymać i rozwijać placówkę, w szczególności:
dalszy rozwój oddziału przedszkolnego,
racjonalizację kosztów funkcjonowania szkoły,
współpracę z organizacjami pozarządowymi oraz programami wsparcia dla szkół wiejskich.
Szczególnie obiecujący jest rozwój przedszkola, które w obecnej, pełnowymiarowej formie funkcjonuje dopiero od roku. Wcześniej przedszkole działało w ograniczonym czasie, co utrudniało rodzicom podjęcie pracy na pełen etat i zmniejszało zainteresowanie tą ofertą.
Obecnie przedszkole funkcjonuje w pełnym wymiarze, posiada własną kuchnię, a rodzice, którzy wcześniej korzystali z przedszkoli poza miejscem zamieszkania, deklarują chęć zapisania dzieci do placówki w Łomnicy. Widzimy w tym realną szansę na rozwój szkoły i poprawę sytuacji demograficznej.
Dlatego apelujemy o czas, który jest niezbędny, aby rzetelnie ocenić zmieniające się warunki demograficzne w naszej społeczności.
– Jakie są Wasze szanse?
Naszą największą szansą jest wspólnota – rodzice, dzieci, nauczyciele, mieszkańcy oraz przyjaciele szkoły działają razem i mówią jednym głosem. Pokazujemy, że nie jest to protest jednej grupy, ale wyraz realnej troski całej społeczności o przyszłość dzieci i miejsca, w którym żyją.
Wierzymy, że merytoryczna rozmowa, otwartość na dialog oraz uwzględnienie dobra dzieci mogą jeszcze wpłynąć na ostateczne decyzje.
