To już nie takie derby, jak przed laty!

No tak, derby, chociaż to już nie ta bajka. – Przed laty takie spotkania wzbudzały nie tylko ogromne zainteresowanie na trybunach, ale i rozpamiętywano je tygodniami –  wspomina Piotr Dębicki, ikona klubu ze Śmiłowa. Mariusz Śmiechowski, autorytet Zjednoczonych Kaczory mówi: O czym my mówimy, skoro w Śmiłowie nie ma żadnego miejscowego zawodnika. Smaczek takich spotkań dawno przeminął…

Przed ostatnim takim mecze trener Orkanu był raczej w dobrym humorze:  W poprzednich z Zelgniewem – 7:1 wygraliśmy, z Dziembowem ll było 2:2 , czyli na razie nie przegrałem i to na wyjazdach. Teraz czas na trzecie wyjazdowe derby. Powalczymy.

Na razie, to najlepsza liga dla Śmiłowa. Na razie!!!

Postronne osoby tłumaczą. – Z całą pewnością, gdyby 1.5 roku temu był kto inny na miejscu, niż Gałecki, to seniorów w Śmiłowie już by nie było.  Trener Gałecki dziś dodaje: – Zostało wtedy dwóch zawodników. W miesiąc załatwiłem, ściągnąłem, namówiłem ok. 18 chłopaków i przetrwaliśmy. Teraz buduje zespół, który nie będzie się kompromitował , a wręcz przeciwnie, będzie chwalony. Myślę , że wielu zagląda wielu na stronę Orkanu, gdzie są bieżące tematy, zdjęcia seniorów, dzieci itp.

Obecny mecz nie dostarczył takich emocji jak onegdaj. Trener Gałecki uważa: – Nie, w Kaczorach było zgodnie z tym co na boisku. Mieliśmy fajne sytuacje. Remis czy ewentualne zwycięstwo, należałoby rozpatrywać w kategorii sensacji.

Kaczory to teraz zespół na awans. My mamy inne cele.

,,Kaczki” rozbiły ,,śmiłowików” 4:0 po golach Pawła Kędziory 2, Szymona Lacha i Kacpra Niewierkiewicza.

© Copyright 2024